• Wpisów:1130
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis:1 rok temu, 20:08
  • Licznik odwiedzin:45 468 / 2029 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Moje myśli są skumulowane wokół niego. Chwila.Ta jedna chwila,moment nieuwagi sprawił,że coś się we mnie zmieniło. Kiedy zobaczyłam ten blask w jego oku,poczułam dotyk. Nagle zorientowałam się,że umknął mi jeden mały szczegół-miłość.Dopiero ta jedna,niezwykła chwila sprawiła,że ją dostrzegłam. Czy to dobrze? Sama się waham jaka jest odpowiedź na to pytanie.. Przez niego nie potrafię spać,nie potrafię jeść,pić,funkcjonować. Może nie tyle co nie potrafię,co jest to naprawdę trudne. Jest obecny w moim życiu codziennie,pomijając kilka wyjątków. Jest cały czas i nie wyobrażam sobie chwili,kiedy nagle miałoby go zabraknąć,nawet nie próbuje. Wiem,że jego całkowite odejście sprawiłoby mi tak ogromny ból i rozpacz,że byłabym jedynie wrakiem człowieka. Czy on przeżyłby moje odejście tak samo głęboko? To pozostanie na razie tajemnicą,bo nie wiem co on by zrobił. Nurtuje mnie wiele pytań ,lecz są bez odpowiedzi. Wiem jedno,to co poczułam w tej jednej chwili było najpiękniejszym uczuciem jakie w ciągu swojego życia na razie doznałam i aby tylko ono nie prysło.
 

 
Każdy zasługuje na szczęście jednak dobrze wiemy,że ono samo nie przychodzi. Na własne szczęście trzeba sobie zasłużyć.Często trzeba najpierw dużo cierpieć,ale to tylko dlatego,aby bardziej docenić to,co ma się dopiero lepszego wydarzyć.Czyż nieprawda,że po każdej burzy przychodzi słońce? No właśnie,tak samo po każdym gorszym okresie w życiu przychodzi lepszy. Taka jest kolej rzeczy i musimy o tym pamiętać,aby żyło nam się lepiej.Nasze życie nie zależy jedynie od losu czy wszechświata,lecz my także mamy na nie wpływ.Niby nadzieja matką głupich,a jednak mi nadzieja dała dużo.Dla mnie nadzieja to jedna z sił,która daje mi wiarę w lepsze dni i trzyma przy życiu. Uwierzcie,że warto marzyć i cierpliwie czekać,bo na pewno za jakiś czas będzie dużo lepiej niż jest w tej chwili.
 

 
Może i dziewczyna,z którą kiedyś łączyło cię coś pięknego była cicha,niewinna,nieśmiała i ugodowa.Teraz po upłynięciu tych paru miesięcy,tej dziewczyny już nie ma.Ona się zmieniła.Teraz jest odważna,pełna pasji,godna podziwu i zabójczo piękna.Teraz potrafi cię olać,wymazała ciebie ze swojego całego dotychczasowego życia i szczerze powodzi się jej świetnie. Nie obchodzi ją to,co o niej myślisz,bo ona wie,ile jest warta i nigdy więcej nie da sobą pomiatać.Ma w sobie tą siłę,by walczyć niczym lew i wiarę,która ją uskrzydla,aby któregoś dnia wzleciała na sam szczyt,podczas,gdy ty upadniesz i będziesz staczał się na samo dno.Nigdy jej nie dorównasz,bo jest dla ciebie zbyt dobra i w tej chwili możesz sobie jedynie pomarzyć,bo tamta,dawna dziewczyna,którą kochałeś zniknęła i nie zamierza nigdy wracać.
  • awatar Gość: Hmm :) jestem ciekaw do kogo się zwracasz, jeżeli do chłopaka którego kiedyś kochałaś to powiem tyle że każdy może się zmienić,każdy może być kimś lepszym i jeżeli się bardzo czegoś chce to z czasem to przyjdzie samo (ostatnio jestem bardzo szczęśliwy bo właśnie coś takiego mnie spotkało...-jakby odmiana na lepsze) ~the nobody
  • awatar Gość: Nigdy nie pomyślałem, że ta dziewczyna była nieśmiała. Myślałem, że była skrycie agresywna. Że celowo ignorowała mnie i omijała, lekceważyła. Nigdy nie przyszło mi do głowy, że to była nieśmiałość. To ja byłem nieśmiały. A ona demonstrowała swoją wyższość nade mną wielokrotnie, co było dla mnie bardzo przykre i upokarzające. Dopiero teraz pokazałaś mi, jak należało ją wtedy rozumiec. Niestety, nie da się cofnąć czasu i odwrocić wszystkiego, co się stało. Ale być moze nie ma już nawet takiej potrzeby ani zainteresowania. Ona jest teraz szczęśliwa. I to się liczy.
  • awatar Gość: Najwazniejsze, że tamta dziewczyna jest teraz szczęśliwa - a jesli nie zamierza nigdy wracać, to na pewno tak jest :) Wspaniale, że w końcu potrafiła określić i odnaleźć swoje miejsce i pasje, że układa się jej wspaniałe. Bo cóż innego potrzeba człowiekowi do życia? Nic. Zupełnie nic. No więc wszystkiego najlepszego, Kochana. Bo Szczęśliwych ludzi kocha się, prawda? No więc kocham Cię :*:*:* Miłego dnia :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Ostatnio otaczam się ludźmi,którym na mnie zależy.To takie cudowne uczucie wiedzieć,że jesteś częścią grupy złożonej z tak wspaniałych osób.Czuję,że ta przyjaźń jest w stanie przetrwać wszystko.Dopiero teraz doceniam jak wiele dla mnie robią. Sprawiają,że każdy dzień jest udany,że uśmiecham się nawet,gdy jest mi źle.Wsparcie z ich strony też jest dla mnie ważne w tym okresie,kiedy próbuję stawać się lepsza,motywujemy się wzajemnie. Przyjaźń jest cudowna ,a ja właśnie poznałam najlepszych przyjaciół na świecie,na dobre i na złe,takich prawdziwych i szczerych. Mogę do nich zadzwonić zawsze i wiem,że odbiorą. Pomagamy sobie we wszystkim i to jest piękne. Jeszcze niedawno nie sądziłam,że takie osoby jeszcze istnieją,ale jak widać są wśród nas ,tyle że rzadko je dostrzegamy. Zazwyczaj są to zwykli ludzi,z niezwykła osobowością i aurą. Ja nazywam takich ludzi światełkami,które oświetlają właściwie naszą drogę życia,pomagają nam pokonywać wszelkie przeszkody i czuwają nad nami. Martwią się o nas,ale i opiekują.Jestem w stanie poświęcić wiele dla takich przyjaciół,bo wiem,że oni zrobiliby dla mnie to samo i to w tym wszystkim jest najpiękniejsze.Doceniajcie swoich bliskich,bo nikt nie wie,ile będą jeszcze żyć. Może się okazać,że dzisiaj widzieliśmy tą osobę po raz ostatni. Żegnajmy się,kochajmy ,mówmy zawsze tak,jakbyśmy mieli się już nigdy nie spotkać. Uwieczniajmy chwile i wspomnienia z takim przywiązaniem,abyśmy za parę lat ,patrząc na to zdjęcie,umieli dostrzec magię danej chwili. Żyjmy tak,jakby jutro już miało nie nadejść.
 

 
Codzinność wcale nie musi być monotonią.Ile razy słyszę od ludzi,że każdy dzień jest taki sam,że nic się w ich życiu nie dzieje,że się nudzą.Tak naprawdę to my wpływamy na to,jaki będzie dany dzień,co będziemy robić,jakie mamy plany i zamiary. Jeżeli ktoś uważa,że jest to monotonne to powinien coś zacząć robić innego,doświadczać nowych przygód,zrobić coś,na co wcześniej nie miał odwagi.A człowiek znudzony życiem codziennyn nic z tym nie robi,tylko dalej żyje tak samo,a potem znowu marudzi,jakie to życie jest nudne. Wcale nie musi być nudne,wystarczy choć odrobina chęci i szary poranek,zmienia się w kolorową tęczę i uśmiech. A czy nie właśnie o to chodzi w życiu,aby być szczęśliwym? To,jak wstaniemy z łóżka,z jakim nastawieniem się obudzimy ma wpływ na całą resztę dnia.Koniec marudzenia,czas na zmianę. Zacznijmy w końcu widzieć walory świata,ktory jest piękny,jeżeli tylko na chwilę się skupimy. Nasz świat jest w naszych rękach i to jaki jest,zależy od każdego z nas.
 

 
Życie jest filmem.Ma jakąś fabułę,dużo wątków i wydarzeń.Ma różny czas,jedni żyją długo,inni krótko,ale wciąż za mało.Ile razy zdarzyło się wam kłócić z kimś? Ile razy zamiast wyjść gdzieś z przyjaciółmi,siedzieliście i nudziliście się? Jak dla mnie to marnotractwo czasu na pierdoły. Powinniśmy tak wykorzystać dar życia,aby czerpać z niego jak najwięcej. Po co tracić czas na kłótnie,tym bardziej z osobą,którą kochamy? Szkoda dnia. Po co bezsensowne siedzenie w domu? Szkoda naszego czasu. Przecież przez ten sam czas moglibyśmy pójść do kina,na pizzę ,spotkać się z kimś i miło spędzić czas,mieć super wspomnienia? Czy to nie brzmi lepiej? Człowiek może i jest mały w całym tym świecie,może i jest też czasem niemyślący,bo marnujemy mnóstwo czasu na takie drobne,niepotrzebne sprawy. Zacznij doceniać swoje życie,które jest jedno,drugiej szansy nie będzie.Wykorzystaj czas dany ci od momentu narodzin jak najlepiej. Ucz się żyć właściwie,czyli z rozumem,nie marnuj żadnej sekundy na robienie czegoś ,co nie sprawia ci radości. Weź się w garść ,przestań mówić,że wiecznie ci się nic nie chcę,bo marudzenie ci w niczym nie pomoże. Mów sobie codzinnie -"Chce mi się robić wszystko,bo chcę żyć pełnią życia!". Nie zmarnuj swojego życia na głupoty,bo przeleci ci szybciej przez palce niż piasek i umrzesz ze świadomością,że mogłeś żyć lepiej.
 

 
Wszyscy podejmujemy codziennie miliony decyzji,które mają wpływ na nasze życie.Niektóre są dobre,ale nikt nie jest idealny,więc czasem się mylimy i ponosimy tego konsekwencje. Po wielu latach dotarło do mnie ,że to za jakiś czas nie będzie miało żadnego znaczenia. Zawsze sobie zadaje w chwilach wachania pytanie -"Czy to co teraz robię będzie miało znaczenie za 5 lat?" . Zawsze dochodzę do wniosku,że nie. Może i teraz twoje życie nie jest usłane różami,może nie śpisz po nocach przez łzy,które wylewasz z róznych powodów,ale teraz,czytając moje słowa,zadaj sobie to samo pytanie i zrozum,że nikt ani nic nie jest warte tych łez,nerwów,smutku,cierpienia. Zrobilaś coś źle ,mówi się trudno i idzie się dalej. Nie pozwól,aby ludzie sprawili,że stoczysz się na samo dno. Jak to ostatnio mądrze usłyszałam -"Denerwowanie się na innych to psucie własnego zdrowia przez glupotę innych" ,więc nie daj się innym pokonać. Jeżeli uwierzysz w siebie,w swoje możliwości to jesteś w stanie pokonać wszystko i wszystkich,bo wiara to jedna z najwyższych sił,która może ci pomóc osiągnąć cel.Nikt nie ma prawa ci mówić jak masz żyć.Po prostu nie możesz dopuścić do sytuacji,w której ktoś cię pokonuje w twoim życiu,bo to ty rządzisz,ty jesteś władcą swojego losu i życia i to ty o nim decydujesz ,czasem dobrze,czasem źle,ale ważne,że po swojemu.
 

 
Wszechświat funkcjonuje cały czas,wszystko oddziałowywuje na siebie wzajemnie.Wszechświat odpowiada na nasze myśli.Tajemnica tkwi w tym,że myślenie w naszej podświadomości ma wpływ na nasze życie. Jeżeli myśli będą pozytywne,to zostanie przyciągnięta przez nas dobra energia,która sprawi,że będziemy szczęśliwi,poznamy fajną osobę,spotka nas coś miłego. Jeżeli jednak podchodzimy do wszystkiego pesymistycznie,marudzimy ciągle, to przyciągamy do siebie same złe wydarzenia. Proste prawda?To główna zasada działania świata ,który nas otacza,poprzez prawo przyciągania znanego z fizyki. Uświadomiłam sobie,że to prawo jest z nami wszędzie ,na każdym kroku i to jak się zachowujemy,jakie podejmujemy decyzje,jakich spotykamy ludzi na swoich drogach życia jest uzależnione od tego,o czym myślimy w danej chwili . Wszechświat nam pomaga,bo robi dokładnie to,czego chcemy ,tylko nie zawsze każdy żyje z nim w zgodzie. Wniosek jest taki,że oplaca się być pozytywnym człowiekiem. Osobą,która ma wieczny uśmiech na twarzy,jest radosna,wesoła,ciesząca się z najdrobniejszych rzeczy. Bądźmy pozytywni i spełniajmy swoje marzenia. To jest nasze życie,wszystko zależy od nas,więc walcz o to,jak ma wyglądać twoje życie i żyj tak,jak byś chciał żyć !
  • awatar In search of happiness ♥: @Pretty BOY SWAG ツ: I bardzo dobrze,niech więcej ludzi ma takie podejście,a świat będzie lepszy. Gratuluję ci tej pozytywnej energii :D sama tez staram się właśnie tak żyć :)
  • awatar Pretty BOY SWAG ツ: To się pokrywa z moim myśleniem i stylem życia. A wszechświat i ja to jedność! :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Jak długo zajmuje "zapominanie"? Wpatruje się właśnie w twoje zdjęcie...Szczególną uwagę przykuły twoje niebieskie oczy,to spojrzenie...ten niezwykły blask w oku. Za każdym razem,kiedy je widzę niezależnie czy na zdjęciach,czy na żywo,
wiem,że już nigdy nie spojrzysz na mnie tak samo jak kiedyś,jak wtedy ,kiedy byliśmy razem szczęśliwi...Od razu posmutniałam.Znowu mam ochotę napisać do ciebie,niby bez powodu,ale tak na prawdę po prostu mi ciebie brakuje i tęsknię.
I choć jedna część mnie cię nienawidzi,to druga nadal kocha i nie umie żyć bez ciebie. Wiem,że nigdy nie zobaczysz tych napisanych przeze nnie słów, ale musze to z siebie wyrzucić,bo zaraz wybuchnę niewyobrażnie wielkim płaczem,niby cichym,ale jednak głośnym. W środku będę
go odczuwac jak jeden wielki krzyk. Nie potrafię zapomnieć,choć tak bardzo bym chciała.To trudniejsze niż sądziłam...
Jak zapomnieć,aby pamiętać? To tak jakbym pytała się,jak płakać,aby nie było łez.. Ty i te wszystkie chwile są ciągle w mojej głowie, wszystkie
wspomnienia,słowa,rozmowy,spotkania,dotyk.. twój dotyk.. pocałunki.. i co? To wszystko teraz
się nie liczy? Nie byłeś i nadal nie jesteś moim wymarzonym księciem z bajki,ale kocham cię. Kocham ponad życie.
 

 
Czasem przychodza dni tęsknoty za czymś czego już nie ma. Wtedy wydaje się nam,że życie które mamy jest już nic nie warte. Myślimy,że bez tej osoby nie umiemy żyć. To jedynie siła umysłu . Człowiek jest w stanie wmówić sobie dosłownie wszystko. Sztuka jest opanować na tyle swój umysł jak i emocje aby w takich sytuacjach myśleć rozsadnie . Każdy z nas gdzieś głęboko w sobie ma siłę,aby wyjść ze studni bez dna ,otrzeć łzy i ruszyć przed siebie. Przeszłość to czas który już minał. Liczy sie to co jest teraz i to co dopiero ma sie stać. Przyszłość zależy od nas . Nie warto marnować życie dla łez ,lepiej wziać się w garść i pokazać wszystkim jak i samej sobie ,że najlepsze jest dopiero przed nami.
  • awatar In search of happiness ♥: @Paulinnkaaa: @Paulinnkaaa: no moim zdaniem to tyczy się zarówno dawnej miłości do chłopaka/dziewczyny jak i do śmierci bliskiej osoby czy stracenia kontaktu z najlepszą przyjaciółką/przyjacielem. No my do siebie akurat nie wróciliśmy ,ale utrzymujemy całkiem niezły kontakt . Uznaliśmy oboje że nie chcemy być razem,ale chcemy odbydować przyjaźń :) to gratuluję wam z całego serca,to piękne ,życzę wam dużo szczęścia i wytrwałości :*
  • awatar Gość: Piszesz o chłopaku? Jeśli tak to Miałam podobnie, chopak mnie rzucił byliśmy w trudnym okresie. Byłam już na granicy życia lecz wszystko odwrócilo się w czasie wakacji, wróciliśmy do siebie i jesteśmy razem już od 4 miesięcy, kocham go.
  • awatar izkku: zgadzam się! :) zapraszam do siebie :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Myślę,że każdy z nas miał w swoim życiu moment,kiedy zaczął wątpić we wszystko.Kiedy mówił,że jego życie nie ma sensu,że lepiej byłoby gdyby się nie urodził. Kiedy myślał,że jest najgorszy,niepotrzebny,nieważny dla nikogo. Kiedy jego mózg przepełniały jedynie pesymistyczne myśli . Kiedy załamywaliśmy się,a wszystko stawało się dla nas obojętne.Przestawaliśmy zwracać uwagę na małe szczegóły naszego życia,które wcześniej dawały nam szczęście . Zaczynał przepełniać nas smutek,żal,ból.Zaczynaliśmy się chwiać,aż w końcu wpadliśmy w wielką otchłań,z której nie umieliśmy się wydostać.I siedzieliśmy na samym dnie czekając na cud,na lepszy dzień.Ja właśnie teraz odczuwam dosłownie coś takiego.Wiem,ze to minie.Mocno w to wierzę. Jestem pewna,że tak jak po burzy jest tęcza,tak po złym etapie życia przychodzi ten dobry czas. Potrzeba na to jedynie czasu i wiary.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Każdego dnia patrzę w niebo i mam nadzieję,że ten dzień będzie udany.Wpatruję się w słońce i próbuję zobaczyć drogę,którą powinnam kroczyć. Pomimo wszystko staram się podnieść ,nawet gdy upadnę bardzo nisko. Staram się iść prosto przed siebie i nie zbaczać ze swojej ścieżki. I choć trudno samemu się podnieść,gdy się potkniemy o kamień,to jednak wiemy,że jeżeli uwierzymy w swoje możliwości,to będziemy w stanie zrobić wszystko bez niczyjej pomocy.
 

 
Stoję i oddycham tym zatrutym powietrzem. Mam nadzieję że zaraz podmuch wiatru przewali mnie na ziemie ,abym nie musiała nigdy więcej odczuwać bólu . Trzymam w ręku kartkę . Tak to ten list który wyrzuciłeś .Pewnie nie miał on dla ciebie wiekszego znaczenia . A ja wlasne w tej chwili rwę go na drobne kawałki... Wiesz czemu? Bo z dniem kiedy go wyrzuciłeś umarły wszystkie slowa tam spisane łacznie z uczuciami przelanymi na ten papier. I nigdy nie wroci takie samo,bo posklejana kartka to już nie jest kartka ,lecz małe karteczki posklejane w jedną dużą .
  • awatar In search of happiness ♥: @nikt: @nikt: jak to nie masz takiej możliwości? zawsze jest jakaś możliwość :)
  • awatar Gość: chciałbym poznać autorke w prawdziwym zyciu. niestety nie mam takiej mozliwoswci pozdrawiam, fan twojego fanpaga
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Wiał wiatr. Niektóre listki odrywały się powoli od potężnej gałęzi . Każdy z nich leciał w innym kierunku i w różne miejsca . Tego samego roku na wiosnę ta sama gałęź znowu była silna ,jednak już inna niż jesienią,gdy wiał wiatr . Tak samo jest z nami. Odczepiają się od nas uczucia ,dajemy je innym ,ale niektorzy nas ranią i lecą w innym kierunku. Z czasem nie mamy już żadnych liści . Jednak żyjemy dalej ,pogodziliśmy się z tym, że ktoś nas zranił . Robimy w sobie nowe nadzieje i jesteśmy znowu cała w liściach. Pomimo to nie jesteśmy tą samą potężną gałęzią .
 

 
Czasem każdy z nas ma słabsze chwile .Dni ,które najchętniej by wymazał z pamięci ,bo wie ,że zmarnował cały dzień swojego życia na smutek i już nie odzyska tego straconego czasu. Pomimo to możemy próbować być przez reszte życia szczęsliwi i wykorzystywać każdą chwilę jak najlepiej potrafimy,aby potem niczego nie żałować .
 

 
Czasem życie toczy się inaczej niż byśmy chcieli . Po części mamy na to wpływ,ale nie na wszystko . Musimy pogodzić się ze zmianami wprowadzanymi przez los do naszego życia i w pełni je zaakceptować .
 

 
Pomimo wszystko próbuje być silna. Próbuje pokonać swoje lęki,fobie. Co najdziwniejsze moim największym lękiem jest samotność,a fobią chyba sama ja. Trudno pogodzić się z tym,że straciliśmy najlepszego przyjaciela albo ukochana osobę. Trudno... szczególnie mając świadomość,że zostajemy znowu sami nie mając wsparcia ze strony rodziny i innych znajomych. Radząc sobie samej w życiu wcale nie jest łatwo,szczególnie w tak młodym wieku jak ja i po takich przejściach. Ale nadal wierzę i uwielbiam ten cytat-"Człowiek własna pracą i wiarą może osiągnąć wszystko" w stu procentach zgadzam się z autorem tego cytatu.
 

 
Dzisiaj czuje jedynie wielką pustkę i nic więcej. Zero uczuć ,zero czegokolwiek we mnie. Czy to normalne? Czasem się zastanawiam,czy to wszystko ma jeszcze jakiś sens i coraz częściej dochodzę do wniosku,że nie. Jednak każdy dzień to niespodzianka ,to nowe wrażenia,których pomimo wszystko pragnę doświadczać. Każdego dnia budzimy się jak nowi,mamy znowu kolejny dzień aby być kim chcemy być . Przez 24 godziny można zrobić wiele ,tylko my -ludzie-przyzwyczaliliśmy się,że to musi być monotonia,że każdy dzień musi być taki sam. To nieprawda. Kazdy dzień może być inny,każdego dnia możemy być kimś innym,miec inne ambicje i plany. Kazdy dzień to nowa przygoda tylko trzeba umieć ją dobrze zaplanować i wykorzystać.
 

 
Czemu tak cholernie trudno i długo trwa wymazanie zmarłej osoby? Czemu kiedy jej już nie ma nagle mamy miliony pytań,które chcielibyśmy jej zadać,miliony słów,zdań,które chcielibyśmy jej powiedzieć? Czemu wtedy kiedy jej już nie ma? Zdajemy sobie sprawę,że odeszła bez pożegnania,nie zdążyła i my też nie zdążyliśmy. Żałujemy niektórych wydarzeń,które nie powinny mieć miejsca i nieodpowiednich słów. Tylko czemu kiedy ona już nie żyje to właśnie mamy te cholerne pretensje do siebie...
 

 
Bo są osoby,których już nie ma,ale które znaczyły dla nas wszystko. Po usłyszeniu ich imion miękną nam serca,a łzy same spływają po naszych policzkach.Są takie chwile,które specjalnie są przeznaczone ,aby nagle sobie o nich przypomnieć,czy to dzięki starym fotografiom czy filmie,który się nam z nimi kojarzy. Są to chwile,w których tak naprawdę nie potrafimy przestać płakać i jest to niekończący się ocean. Wtedy wszystko do nas wraca jak bumerang,ponownie do nas dociera świadomość,że ich już z nami nami,nie ma i już nigdy nie będą siedzieć obok nas,nigdy nie usłyszymy ponownie ich głosu. Pozostają wspomnienia i nic więcej.
 

 
Nagle w jednej chwili wszystko się zmieniło,nie wiadomo kiedy,nie wiadomo tez dlaczego. I znowu miliony myśli,czemu właśnie tak się stało,i dlaczego mi,dlaczego ,no dlaczego...Znowu się zrobiło,dziwnie,tajemniczo,jakby w moim świecie była tylko nicość.Choć wiem dzisiaj dużo,to tak naprawdę za mało,bo na takie próby,życie mnie nie wystawiało.Nagle coś prysło,coś we mnie pękło,i moje małe serce w kawałki się potłukło.Spadło w kawałkach na białą podłogę,wymazało ściany i widziałam lekko sowę,która za oknem to wszystko widziała.Szkoda jej mnie było,więc sobie odleciała.Ja zostałam sama i co mi pozostało?Marne życie bez rodziny,przyjaciół.Ciągle kłótnie,jak myślicie co zrobiła? Tak najzwyczajniej w świecie po prostu się napiła. Co już było dalej,każdy sobie wymyśli,bo dla każdego koniec będzie inny.
 

 
I kiedy ci już ciężko,kiedy naprawdę źle,to wszystko znowu się chrzani,a ty nie wiesz dokąd iść...
 

 
Wokół otaczają cię ludzie naprawdę ci dobrze znani ,a pomimo to czujesz sie dziwnie siedząc w ich gronie. Czujesz się obco i nieswojo,podczas gdy każdy z nich czuje się znakomicie zresztą jak zawsze .
 

 
I choć kiedyś było mi ciężko,to dziś jest jakoś lżej.Choć nic nie chciałam,to ofiarowano mi tak wiele. Choć było ciężko,to przetrwałąm to i teraz jest tego koniec za to początek czegoś zupełnie nowego.
 

 
Kiedys zrozumiesz jak bardzo trudno było mi odejść,ale zrobiłam to dla naszego dobra. Abyś nie musiał widzieć mnie smutnej i tonącej we łzach. Abyś nie widział jak każdego dnia coraz bardziej upadam i nie umiem się podnieść. Abyś zrozumił,że jesteś dla mnie najważniejszy.Kochałam i kocham nadal najbardziej na świeciew dlatego właśnie odeszłam zostawiajac ci jedynie pożegnalny list z drobinkami moich perfum,które tak uwielbiałeś. I pozostało mi jedynie powiedzieć słowo przepraszam..które i tak już niczego nie zmieni.
 

 
Dobrze wiesz,jak to jest nie spac całą noc,ocierając łzy i próbując nie krzyczeć,bo roznosi cię od środka ból,którego sama już nie rozumiesz i nie umiesz opanować.
Dobrze wiesz,jak to jest udawać szczęśliwą,radosną,miłą osobę ,a tak naprawde być smutna,pełna sprzeczności i niepewności każdego dnia.
Dobrze wiesz,jak to jest zostac samej,w chwili,kiedy najbardziej potrzebujesz czyjejś obecności i tak cholernie ci kogos wtedy brak obok ciebie.
Dobrze wiesz,jak to jest nie radzic sobie z sama sobą,problemami swoimi jak i swoich przyjaciół,bliskich.
Dobrze wiesz.. ale to ,że wiesz,pogarsza to wszystko jeszcze bardziej i przytłacza cię z kążdą kolejna minutą,godziną. Bo to,że wiesz,to jedno,a to,że nic na to nie możesz poradzić to drugie...